piątek, 27 stycznia 2012

Rozdział I ,,Chyba poznałam miłość"

Rozdział I „Chyba poznałam miłość”
Byłam już w samolocie,siedziałam przy oknie.Przysiadł się do mnie jakiś brunet,
a ja przestraszyłam się.
-Hej,jestem Nathaniel.
-Hej…jestem Katie…
Na początku byłam przerażona,ale w 10 minut wyluzowałam się.
-Czym się interesujesz? – zapytałam.
-Interesuję się muzyką. – odparł.
-Ojoj! Cóż za zbieg okoliczności! – powiedziałam z uśmiechem.
*zaraz wysiadamy,proszę zapiąć pasy* - powiedział głos który ja nazywam „Zetastycznym”
Ucieszyłam się.
-Ty do jakiego miasta? – spytałam z pogardą.
-Do Nowego Jorku. A ty? – spytał z zaciekawioną miną.
-Ja też,jej,dużo nas łączy. – uśmiechnęłam się,ale to było troszkę na pokaz.
-Hehhe…-dziwnie się uśmiechnął,jakby zobaczył pająka.
Już wychodziliśmy,wsiałam do samochodu babci i rodziców.
Dojechaliśmy do domu,ale…jak już byliśmy w środku,naprzeciwko mojego budynku zobaczyłam Nathaniela.Nie patrzyłam dalej,bo w sumie byłam zdenerowana,że ten laluś będzie mieszkał koło mnie.Rozpakowałam się z kwaśną miną.
-Chwila,co to? – zauważyłam dziwną kartkę z napisem „dla Ciebie”.
Zdziwiło mnie to,ale z pokorą otworzyłam.
„Włożyłem Ci to,specjalnie,musimy się poznać.Spotkajmy się w Kawiarence ~Wielbiciel”
Bardzo mnie to zaciekawiła,a między innymi kto jest nadawcą?
-No jasne! To Nathaniel!!! – wykrzyczałam na cały pokój.Spojrzała na zegarek,jest 6:48 ciekawe…
-Kochanie…coś się stało? – Zapytała moja mama,Bella Clooney.
-Nie nic,. – uśmiechęłam się.
*Dryyyyń* - o…! To Izabella,dzowni zapewne z samolotu.
-Halo? – odebrałam
-Katie! Dolatuję do Nowego Jorku,szykuj się na duże wejście!!! – krzyczała do słuchawki.
-No świetnie ! Oczywiście że się przygotuję! Muszę kończyć,na razie!  - krzyczałam.
-Papa! – rozłączyłyśmy się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz